
Wstałam dziś rano w tak dobrym nastroju, że nawet wysłałam Marce do pracy mówiąc, że sobie poradzę sama z Synkami, ale i te widać zaraziły się dobrym humorem i od rana wszystko szło mi bardzo sprawnie. Do tego stopnia, że o godzinie 9.30 miałam już umytą łazienkę, wstawione pranie i usmażone naleśniki
Co mnie wprawiło w jeszcze lepszy nastrój, bo dziś Pancake Day, którego bym normalnie nie obchodziła, ale że zapomniałam o Tłustym Czwartku i było mi z tym bardzo źle, dlatego chociaż w ten sposób postanowiłam to nadrobić.
Słuchaliśmy sobie Estopy
i przystępowaliśmy do najgorszej czynności dnia, czyli zjedzenia śniadania, bo Nikolas po tym wirusie myśli, że już tak zawsze będzie, że niczego nie będzie jadł cały dzień.
A później był spacer i spotkanie ze znajomymi i szukanie Pani Wiosny, która już coraz bliżej


To widze ze tez masz niejadka:) A moze masz jakies sekretne sposoby jak zachecic dziecko do jedzenia?
Ja tez zapomnialam o Tlustym Czwartku…
tez zapomnialam o Tlustym Czwartku, u nas z reszta nie ma gdzie kupic paczkow, a chetnie bym zjadla takiego z roza na przyklad, mniam
My też w tym roku bez pączków jakoś ten Tłusty Czwartek minęliśmy.
A takich udanych dni oby więcej, każdego dnia najlepiej!!
Ahora, kiedyś skutkowało sadzanie na szafce kuchennej i np takie smażenie naleśników, przy wygłupach potrafił zjeść nawet 3, generalnie im bardziej zaskakujące miejsce do jedzenia tym dawało się coś przemycić, ale tak szczerze to niejadek jest niejadkiem, czyli jak nie chce jeść to nic nie skutkuje
Atsanik, nie ma u Was nawet takich podrabianych lokalnych pączków? U nas są, ale my tego nie tykamy
Gosiu, dziękuję, mam nadzieję, że nadchodząca wiosna doda nam dużo pozytywnej energii