Marce opowiada jak było w pracy:
- I wiesz, spotkałem w windzie tą Tatianę, co to myślałem że jest z Rosji.
- To skąd jest?
- Z Polski.
- No i?
- Powiedziałem jej jak się masz?
- I?
- Powiedziała dokładnie tak samo i wyszła z windy.
- Czyli?
- Jak się masz znają wszyscy, powinienem jej powiedzieć coś innego.
Ale coś innego mimo szczerych chęci trudniej przychodzi tak na zawołanie. A tu Marce jest bardzo zajęty, bo uczy się wieczorami by polepszyć nasz byt. Trudno mu zatem wypominać i zawracać głowę czymś innym.
Advertisement

