Marce ma dwie młodsze siostry, które mimo że już dawno są dorosłe i wiodą swoje życie, wciąż dostarczają mu trosk i naszych rodzinnych problemów. Często potrafi spędzić całą swoją przerwę w pracy na rozmowie z jedną z nich, po to by na drugi dzień ta druga zadzwoniła i powiedziała, że jednak rozmowa była na nic, bo Nataly wybrała jakiś inny kurs. Zmartwieniem Marce jest głównie ich wieczne studiowanie, które doprowadza wszystkich do frustracji łącznie z nimi, ale przecież nikt inny za nie tego nie zrobi, co ciągle tłumaczę mężowi, jednak on wie lepiej, bo jak to mi tłumaczy jako straszy brat czuje się za nie odpowiedzialny. I to koło ciągłych dyskusji się zamyka, bo on wciąż pamięta jak najmłodszą siostrę odwoził na rowerze do szkoły i ta pamięć opiekowania się nimi towarzyszy mu nieustannie.
I tak sobie myślę, że to właśnie takie wspomnienia ciągłego bycia razem, to nieustanne towarzystwo, zajmowanie się sobą, zabawy i to wszystko, co wiąże się z życiem w pełnej rodzinie są tak silne, że potrafią utrzymać miłość braterską na całe życie. To też tłumaczy dlaczego ja i mój brat (niektórzy z Was będą zaskoczeni, że mam brata) nie mamy takiej więzi i mimo szczerych chęci nie potrafimy takiej zbudować.
Za to mam ogromną nadzieję, że moi synowie pozostaną przyjaciółmi na całe życie i tak jak do tej pory będą dla siebie najlepszym towarzystwem.
Kalendarz
-
Ostatnie wpisy
-
Ostatnie komentarze
Gosia on porady mala mi on Dzień Mamy i weekend w og… Gosia on Dzień Mamy i weekend w og… mala mi on upalne lato Gosia on upalne lato Szukaj
email me:
mala.mi@live.com-
my 365 days photo project

More Photos



