Pomysleć jak zmieniają się kryteria miejsca, gdzie moglibyśmy zjeść lunch kiedy na świat przychodzą dzieci. Odpadają mini knajpki do których nie można wjechać wózkiem lub się wygodnie rozsiąść przy stole, dostawiając fotelik do jedzenia lub takie jak w sobotę, gdzie czekały na nas strome i wąskie schody do pokonania.
Na szczęście też wózek możemy złożyć a to co na nas czekało w tym niepozornym wnętrzu to prawdziwa uczta, którą sobie zafundowaliśmy z okazji dziesiejszego chińskiego Nowego Roku. Dla przypomnienia wczoraj skończył się Rok Królika a dziś zaczynamy Rok Smoka, w żywiole Wody Yang.
I choć nie wierzę w horoskopy to chińskie znaki zodiaku wiele tłumaczą jak np. to dlaczego dwa Lwy (jak ja i mój mąż) tak dobrze się rozumieją, choć moje poprzednie doświadczenia wskazywały, że tak być nie może
A wracając do knajpki to miało dziecięce menu, które kiedyś jawiło mi się jako przesada a dziś bardzo lubię widok mojego Synki, który siedzi i duma niczym dorosły co by mógł zjeść
I oprócz tradycyjnej miski ryżu, Niklas pierwszy raz w życiu zaczął się zajadać krewetkami w cieście filo, co nas jak zawsze kiedy on je niezmiennie raduje a teraz tym bardziej, bo możemy sobie nawzajem powiedzieć, że idzie w nasze ślady i wie co jest dobre
A z czasem może będzie łatwiej wybrać dla niego coś do jedzenia i zacznie sięgać po dania kombinowane
Kalendarz
-
Ostatnie wpisy
-
Ostatnie komentarze
Gosia on porady mala mi on Dzień Mamy i weekend w og… Gosia on Dzień Mamy i weekend w og… mala mi on upalne lato Gosia on upalne lato Szukaj
email me:
mala.mi@live.com-
my 365 days photo project

More Photos
